Przejdź do treści
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Kierunek Bałkany! Lato 2025. Odcinek 4 – Sarajewo, Bośnia i Herzegowina

Podróże Anny 30.12.2025

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2707.jpg

****************************

Echo od kul. Ciągle słyszysz je w głowie idąc dziś ulicami Sarajewa. Czemu, pomimo upływu tylu lat, ta trudna historia jest ciągle obecna?

...

Pisałam w pierwszym odcinku tej podróży o oblężeniu Sarajewa, które trwało przez 4 lata od 05.04.1992r. do 29.02.1996r., z czego w swoim najmroczniejszym okresie wojen byłej Jugosławii zamieniło się w totalną blokadę i ostrzał miasta. Nie można było wychodzić na ulice, ryzyko śmierci było zbyt duże. Sarajewo położone jest w głębokiej dolinie, otoczonej wysokimi wzniesieniami, na szczycie których znajdują się dzielnice serbskie. Z tych wzgórz leciały na Bośniaków moździerze, na zboczach znajdowali się snajperzy, położone w dole domy i ulice były dosłownie miażdżone, a ludzie dziesiątkowani. W tym czasie na skutek ostrzału wielu ludzi straciło życie, w tym wojna ta zabiła mnóstwo dzieci. 12 lipca wydarzyła się znamienna, największa, najbardziej brutalna masakra na rynku Markale – zginęło wówczas 68 cywilów, a ponad 190 osób odniosło obrażenia. Jedną z osób, których historię znamy, był człowiek, który po wielu miesiącach izolacji i braku pożywienia, spakował pamiątki rodzinne z XIX wieku, ostatnie jakie miał i które mogły przedstawiać jakąkolwiek wartość  i wyruszył na targ, aby je tego dnia spróbować sprzedać i nabyć za to może pół bochenka chleba. Był jednym z tych, których dopadła ta masakra, po której pozostała dzisiaj pamięć i odciśnięte w chodniku tzw. Róże Sarajewa.

...

Zaparkowaliśmy kampera na przepięknie i bardzo wysoko położonym mini kempingu, bardzo kameralnym, takim na klika pojazdów. Prowadziła go przeurocza serbska gospodyni, uczynna, miła, fantastyczna. Ulokowała nas w takim miejscu, że przez panoramiczną szybą naszego kampera mieliśmy  obezwładniający przepastny widok na centrum Sarajewa. Był tam też drewniany wiszący taras, zachęcający do spędzenia ciepłego wieczoru „z widokiem” i z własnymi myślami.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2721.jpg

Ale zanim nastał wieczór udaliśmy się na długi spacer piechotą do centrum. Przez 15 minut schodziliśmy stromą drogą w dół, mijaliśmy cmentarze pełne niedawnych bośniackich grobów, z charakterystycznymi białymi słupami marmurowymi, kikutami przypominającymi wypalone drzewa, w ilości ogromnej. Były przed nami, ale także były na horyzoncie, na przeciwległych wzgórzach, błyszczały w słońcu tak, jak tylko potrafią błyszczeć wypolerowane kamienie.

Być może nikt z mieszkańców nie zwraca już a to uwagi. Nie wiem.

Nas to poruszało.

Potem w centrum było jeszcze trudniej, kiedy widzieliśmy ostrzelane prawie wszystkie domy.

Weszliśmy w tłum historycznych ulic.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2710.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2715.jpg

Było ciepło, gwarno i wzruszająco. Trochę orientu w Europie, przyniesionego wraz z historią Państwa Osmańskiego. Skóry, przyprawy, rękodzieło, trochę odzieży z Turcji. Dochodziło miarowe stukanie, mijaliśmy małe warsztaty. To tam wykuwano na bieżąco wszystkie te precjoza.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2711.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2712.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2713.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2714.jpg

Wazony z byłych moździerzy. Biżuteria z łusek. Filiżanki do kawy z miedzi.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2717.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2722.jpg

Przekuwanie bolesnej historii na praktyczne rzeczy codziennego użytku. Może to sposób na ogranie historii, na jej bolesny ale spokojny finał.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2716.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2728.jpg

Wdaliśmy się w rozmowę ze sprzedawcą pamiątek i artystą od wazonów i biżuterii. Rozmowa była ciepła i taka bardzo bezpośrednia. Trochę pytaliśmy o wojnę, kiedy wyczuliśmy, że można. Trochę porozmawialiśmy. Sprzedawca pokazał nam, które wazony z łusek po moździerzach wykuł i przyozdobił kuciem sam. Wszystkie. Żona spytała, czy jesteśmy z Polski. Powiedziała, że bardzo lubi Polaków, bo mamy takie dobre oczy… Było tyle naturalności w tych na wprost wypowiedzianych spontanicznie słowach.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2708.jpg

Zjedliśmy wspaniały obiad. Kelner miał napis na plecach, który po przetłumaczeniu brzmiał… „wszyscy jesteśmy Bośniakami”.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2723.jpg

A potem przysiedliśmy na kolejną pyszną bośniacką kawę...

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2730.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2709.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2729.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2718.jpg

Wracając do kampera  Mostem Łacińskim przeszliśmy jeszcze obok jednego szczególnego miejsca. To tu właśnie rozpoczęła się Pierwsza Wojna Światowa - zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda  jego żonę Zofię.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2724.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2725.jpg

Potem długo siedzieliśmy w milczeniu na naszym zawieszonym na wzgórzu kempingu i patrzeliśmy w dół, na światła miasta.

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2719.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2726.jpg

kierunek-balkany-lato-2025-odcinek-4-sarajewo-bosnia-i-herzegowina-2727.jpg

To był przepiękny dzień i wieczór.

I przy okazji, bardzo gorący.

back to top