Podróże Anny
Zima 2023 Przystanek 6 Lublana, Skofja Loka, Budapeszt i Egerszalok
Białe tarasy z basenowymi zagłębieniami, wypełnione wapienną cieczą, która w swoim naturalnym procesie rozwarstwia się na dwa niezależne byty – parę wodną, kłębiącą się strojnie i widoczną z kilku kilometrów oraz kolorowe, zielone sole mineralne malujące impresjonistyczne mazgaje na dnie i obrzeżu wapiennych tarasów. Można tu przyjechać na dłużej i się spokojnie w nich wygrzać. Egerszalok. Miejsce fenomenalne, magiczne, zielone, nie z tej planety, z Marsa może.
Zima 2023 Przystanek 5 Friuli – Wenecja Julijska – Grado i Muggia
Grado i Muggia. Pozornie podobne, położone blisko siebie, rozdzielone jednak Zatoką Triesteńską, są nośnikami trochę innego charakteru. Grado staranne, eleganckie, ze zwartą zabudową i historycznym centrum, które oblewa prawie z czterech stron morze. Muggia bardziej swojska, rybacka, tutaj jak by morze wdarło się do ośrodka i odpływając pozostawiło małą kałużę wśród zabudowy. Mała morska historyczna marina a nad nią zawieszona potężna chmura gradowa, co spotęgowało efekt zimowy dramatyzmu.
Zima 2023 Przystanek 4 Wenecja Euganejska – Chioggia, Wenecja, Burano
W Wenecji byliśmy już wielokrotnie. Teraz przyszła pora na to, aby staranniej przyjrzeć się terenom okalającym, które zwykle po prostu pokonujemy bez specjalnej atencji w drodze do celu, jakim sama w sobie stanowi Wenecja.
Zima 2023 Przystanek 3 San Marino
San Marino zimą? Czemu nie! Warto przełamywać stereotypowe myślenie o jakimś miejscu, dobrze o tym wiemy. Tak było także i tym razem. Malutkie księstwo San Marino służy często jako ciekawy mały punkt w przesuwaniu się po włoskich drogach wzdłuż Morza Adriatyckiego. Tylko, że odwiedzany latem kojarzy się głównie z zatłoczeniem, problemem z miejscem do parkowania, tłumami turystów i upałem. Zimą, to zupełnie inna bajka.
Zima 2023 Przystanek 2 Rawenna i wczesnochrześcijańskie mozaiki
Z zimy przenieśliśmy się w wiosnę, z Dolomitów na włoską riwierę, z Alpe di Siusi – do Rawenny.
Z iskrzącego śniegu pod stopami, pod dachy przepięknych mozaik. Zamiast pod nogi, patrzeliśmy teraz w górę, zadzierając wysoko głowy.
Zima 2023 Przystanek 1 Alpe di Siusi
Radosny początek smutnej zimy. Każda zima jest dla mnie z definicji smutna. Wystarczy wspomnieć mokry śnieg zacinający prosto w twarz, ostre porywy wiatru porywające torbę z laptopem, buty rozjeżdżające się po chodniku i wszystkie inne straszne rzeczy towarzyszące chodzeniu zimą do pracy. Sytuacja potrafi diametralnie odmienić się tylko w takich sytuacjach jak ta, zapakowany kamper, narty, kijki, pyszne jedzenie i my – dojeżdżający razem na alpejski płaskowyż.
Rugia – kolorowa jesień 2022
Rugia to raj dla oka, wyciszający i uspokajający chłodnymi kolorami białych klifów i zabudowy… i gorącymi kolorami jesieni przez krótką chwilę w roku. Właśnie w takim czasie byliśmy tam tym razem. Była to już nasza trzecia wyprawa na Rugię i w jej okolice, a po niej nastąpiła jeszcze kolejna. Dlaczego? Bo nie sposób odmówić sobie przyjemności powrotów w tak piękne miejsce, tak dostępne i tak blisko Polski. No i nad ukochanym Bałtykiem.
Jesienna podróż 2022 Winnice Moraw i Słowenii – Cellars Plze, Mikulov, Ptuj i Jeruzalem
Jeruzalem jest najpiękniejszą winnicą, w jakiej w życiu byłam. Jest jak utkany z fantazji obłok zawieszony nad widnokręgiem. Doliny i wzniesienia, bardzo łagodne, ale jednocześnie mocno rozrzeźbione, zakrzewione gajami winnic, obciągnięte delikatnym prześcieradłem porannej rosy jak muślinem. Tak piękne, że aż nierealne. Ta noc spędzona tam w kamperze i poranek były przeżyciem jak z Matrixa.
Jesienna podróż 2022 Winnice Moraw i Słowenii – Cellars Plze, Mikulov, Ptuj i Jeruzalem
Jeruzalem jest najpiękniejszą winnicą, w jakiej w życiu byłam. Jest jak utkany z fantazji obłok zawieszony nad widnokręgiem. Doliny i wzniesienia, bardzo łagodne, ale jednocześnie mocno rozrzeźbione, zakrzewione gajami winnic, obciągnięte delikatnym prześcieradłem porannej rosy jak muślinem. Tak piękne, że aż nierealne. Ta noc spędzona tam w kamperze i poranek były przeżyciem jak z Matrixa.
Wakacje 2022 Przystanek 9 Nolay w Burgundii i Eguisheim w Alzacji
Podróż przez Burgundię ma dla mnie wymiar mocno sentymentalny. Pozwala mi wspomnieć szalone lata studiów, kiedy przyjeżdżałam tu na winobranie. Z tamtych czasów pozostał pewien rodzaj więzi: z miejscem, z własnymi wspomnieniami, z tamtą rodziną winiarzy, która udzielała gościny i dawała pracę.