Podróże Anny
Majówka 2025 kołem wokół Bałtyku przez Alandy odcinek 1 Litwa - Birsztany i Szawle
Na bulwarze nad Niemnem mijamy rozleniwione litewskie rodziny, chodzące trójkami lub czwórkami, bardzo nieśpiesznie. Za chwilę wspinamy się na Górę Witolda, skąd roztacza się naprawdę bardzo ładny widok na zakola rzeki Niemen. Czuję się bardzo literacko, ożywiają się wspomnienia lektur szkolnych. Mroźny podmuch na chwilę ustaje. Wyłaniają się kwiaty drzew owocowych. Przyroda walczy o swoje.
Lato 2024 Szwecja wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża, Morze Bałtyckie, Oresund, Kattegat i Skagerrak – odcinek 6 Falsterbo, Ystad i Ales Stenar
Falsterbo. Miasto na cyplu, z XI wieku. Przemalownicze, ogromnie intrygujące, eksplodujące kolorami. Tym razem nie domów, a cukierkowych domków plażowych. Ciągną się one wijącymi ogonami wzdłuż plaż półwyspu, w skupiskach które zdają się pozornie nie mieć końca. Wyrastają z trawy i z piachu, kolory mają landrynkowe, nikt przy ich ustalaniu nie ma żadnych zahamowań. Kiedy lekko płowieją na słońcu oraz od słonego wiatru, stoją się piękną kompozycją oczywistych kolorów lata.
Lato 2024 Szwecja wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża, Morze Bałtyckie, Oresund, Kattegat i Skagerrak – odcinek 5 mała wycieczka do Danii: Muzeum Lousiana i Kopenhaga
To była moja kolejna już wizyta w tym obiekcie, oznaczała powrót po wielu latach. Tym razem najbardziej ujęła nas wystawa czasowa Yayoi Kusama, w tym niezwykła świetlna instalacja zamknięta w małym pudełku – pułapce, do którego się chodzi, odwiedzając wystawę. Uwielbiam twórczość tej artystki, wiem że niektórych jej gigantyczne instalacje w centrach miast nie przekonują zupełnie. Mi natomiast jej osobista ekspresja i radość tworzenia jaka z niej wprost eksploduje pomimo dość sędziwego wieku, bardzo odpowiada i wręcz porywa.
Lato 2024 Szwecja wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża, Morze Bałtyckie, Oresund, Kattegat i Skagerrak – odcinek 4 Archipelag Goteborski
Rozpoczęliśmy zatem wędrówkę promami po małych wysepkach. W każdą wpisane było mikrożycie. Małe wiejskie lub wakacyjne domki w przepięknych ogrodach wypełnionych kwiatami, z niewymuszoną naturalna kompozycją. Labirynt nieułożonych w żadną logikę uliczek, a czasami ich brak i wówczas chodzi się przestrzeniami międzydomowymi pokrytymi trawą i naturalną roślinnością. Jest kolorowo albo po prostu biało. Klimat estetycznie bardzo morski, niewyszukany, piękny i przyjazny.
Lato 2024 Szwecja wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża, Morze Bałtyckie, Oresund, Kattegat i Skagerrak – odcinek 3 Smogen
Smogen. Kolorowe hangary dla łódek, przesłodka marina i znowu klimat jak z baśni. Restauracje, sklepiki nieprzeładowane pamiątkami, dominuje tam jednak piękna przyroda. Nad miastem góruje potężny szkier. To właśnie na niego wdrapaliśmy się z kocem aby przeżyć bardzo romantyczny zachód słońca w poczuciu zawieszenia na skale, z widokiem na wody cieśniny Skagerrak. Zachód znowu był dość teoretyczny, słońce co prawda wpadło na chwilę za horyzont, ale ciemności nie zapadły. Lekki półmrok panował 2-3 godziny i zaczął się kolejny dzień. Powitaliśmy go na parkingu w Smogen, wciśniętym między skały szkierów.
Lato 2024 Szwecja wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża, Morze Bałtyckie, Oresund, Kattegat i Skagerrak – odcinek 2 Fjallbacka
Szkierowe wybrzeże zachodniej Szwecji miało zagościć w moim umyśle na dłużej, zapisując w nim klatka po klatce odczucie totalnie pięknego zjawiskowego krajobrazu, magicznych skandynawskich kolorów w pełni, uroku skromnej architektury przycupniętej pod niebosiężnymi skałami. Nieba w kolorze kryształu, braku pośpiechu, ludzi o przemiłych twarzach, może dawniej rybaków. Spokoju zawieszonego między uliczkami, posępności skał kiedy szczyty zachodzą chmurami, aury powieści kryminalnych, których akcja tam się właśnie toczy.
Lato 2024 Szwecja wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża, Morze Bałtyckie, Oresund, Kattegat i Skagerrak – odcinek 1 Skania: Ahus, Aspet, Lund, Hittarp, Kullaberg, Halmstad
To był geograficzny sztos! Stara latarnia morska wbita statecznie w wyczesane od sztormów potężne skały. Rezerwat przyrody u początku cieśniny Kattegat. Piękny zachód słońca, dalekie widoki, cudnie ukształtowany skalisty klif.
Ferie 2024 przystanek 5 Chiantigiana i powrót przez Wenecję i Tokaj
Nadszedł czas, w którym musieliśmy opuścić Umbrię. Rozpoczął się powrót do domu.
Przeskoczyliśmy płynnie do sąsiadującej Toskanii i enty raz w życiu przejechaliśmy całą zabytkową trasą winną – Chiantigianą, będącą pulsującą aortą tego regionu. W lutym zdała się być zupełnie opustoszała, stoki z winoroślami pozostawały ogołocone z liści i młodych pędów, większość piwnic degustacyjnych była zamknięta. Ale nie dawaliśmy za wygraną i znaleźliśmy miejsce, w którym cudownie uzupełniliśmy zasoby :)
Ferie 2024 przystanek 4 Umbria cd. - Perugia, Asyż i Spello
Poza sezonem, na przełomie stycznia i lutego, spowity opustoszeniem Asyż jest zupełnie inny i bardzo, bardzo piękny. Duchowość nie tylko wyłania się tam wówczas z każdego brukowanego zaułka, ale zasnuwa różnokolorowością delikatnie niebo. Poczułam stan fantastycznego zawieszena, znowu trudno mi było wyjeżdżać. Losy Franciszka i Klary stawały mi przed oczami z dużą głębią intensywnego obrazu, wydawało mi się że uczestniczę w ich życiu i rozumiem co nim kieruje. Zdawało się, że umarli dopiero wczoraj, przed chwilą albo że żyją jeszcze. I że za chwilę z nimi gdzieś tutaj porozmawiam.
Ferie 2024 przystanek 3 Umbria - Castiglione del Lago i Jezioro Trazymeńskie
Dopiero kiedy słońce było już wysoko, woda odpowiedziała pierwszym marszczeniem. Zbieraliśmy się pomału z kampera, wypakowaliśmy rowery. Ruszyliśmy w piękną trasę wzdłuż jeziora Trasimeno (Jeziora Trazymeńskiego). Po godzinie 10.00 było już na tyle ciepło, że można było pozbyć się kurtek. Postanowiliśmy nie uronić ani chwili z cudownego słońca. Po przejechaniu kilku kilometrów wzdłuż brzegu i odwiedzeniu kilku stanowisk widokowych, zmieniliśmy kierunek i wbiliśmy się na wysoką górę, do położonej na niej starej części miasta i zamku. Tam rozkładał się targ, z oliwkami, owocami suszonymi na słońcu i mało znoszonymi butami. Z położonego wysoko starego miasta można było potem rozpędzić rower do poziomu szczenięcej radości. Ale zanim to nastąpiło, odwiedziliśmy kilka stoisk i kupiliśmy oliwki, niektóre wielkości prawie orzechów włoskich. Oraz suszone mango. I kilka innych wspaniałych rzeczy.